Blog

  • Automatyczne testy aplikacji internetowej

    Automatyczne testy aplikacji internetowej

    Zbliżamy się do końca tworzenia naszego projektu internetowego. Jest to dla nas długo wyczekiwany moment, często trwający wiele miesięcy. Jest to moment finalnego rozliczenia projektu z firmą IT, więc organizujemy z naszej strony zasoby, do przetestowania produktu. Autorzy projektów również mocno testują produkt, aby proces odbiorów przeszedł jak najsprawniej.

    Po jakimś czasie chcemy rozwinąć projekt o drobne funkcjonalności, z założenia mało istotne jednak usprawniające prace. Nie jest to duże zlecenie, trwające około tygodnia czasu pracy programisty. W tym momencie nie angażujemy już dużych sił do testowania całego serwisu, testujemy jedynie nowo utworzone funkcjonalności. Jest to błędem, ponieważ nowe funkcjonalności mogą uszkodzić stare.

    Rozwój aplikacji internetowej wpływa na jej funkcjonowanie

    芽生え
    Załóżmy, że posiadamy na stronie moduł przelicznika Walut. Działa on prawidłowo 1 EUR = 4.27 PLN. W kodzie serwisu znajduje się odpowiedni mechanizm przeliczania walut. Jako rozwój naszego projektu mamy zadnie utworzyć moduł wystawiania faktur dla klientów zagranicznych.

    Programista wziął pod uwagę, że istnieje już odpowiednia funkcjonalność przelicznika walut, więc ją wykorzystał. Przy odbiorze okazało się jednak, że powinniśmy zaokrąglać przeliczone ceny do pełnych złotówek. Zmiana wydawała się bardzo prosta do wprowadzenia, więc programista zmodyfikował kod mechanizmu przeliczania walut, aby zaokrąglał wartości do liczb całkowitych. Wszyscy przetestowali działanie modułu faktur i projekt został odebrany.

    Po pewnym czasie klienci zaczęli nam zgłaszać, że w kalkulatorze walutowym 1 EUR = 4 PLN, wynikło to z modyfikacji zaokrąglania walut do faktur.

    Jak sobie radzić z rozwojem aplikacji i unikaniem powstawania nowych błędów?

    Rozwiązaniem tego problemu jest stworzenie testów automatycznych, które przy każdej modyfikacji systemu będą uruchamiana i zweryfikują czy całość funkcjonalności, które działały poprzednio funkcjonują również teraz.

    Testy automatyczne dzielą się na dwa rodzaje:

    • testy kodu źródłowego – testują wszystkie funkcjonalności, które dzieją się po stronie serwera
    • testy przeglądarkowe – testują funkcjonalności, które widzimy na ekranie przeglądarki

    Odwołując się do naszego przykładu, posiadając testy automatyczne programista od razu wiedziałby, że popełnił błąd, ponieważ zakładanie działanie przelicznika walut różni się od obecnego.

    Testy automatyczne dają nam pewność, że aplikacja będzie działała w każdym swoim momencie. Są one szczególnie ważne przy aplikacjach, które są intensywnie rozwijane, szczególnie polecam to startupom, których wizja produktu zmienia się bardzo dynamicznie. Minusem wdrożenia testów automatycznych są koszty, które mogą wynosić nawet 30% wartości całego projektu, jednak prędzej czy później zdamy sobie sprawę z faktu, że są one niezbędne do prawidłowego funkcjonowania aplikacji.

  • Podstawowe elementy, które powinny znaleźć się w dokumentacji projektu Internetowego

    Podstawowe elementy, które powinny znaleźć się w dokumentacji projektu Internetowego

    W poprzednim wpisie rozpoczęliśmy cykl na temat dokumentacji projektów IT. Wiemy, dlaczego powinniśmy stworzyć dokumentację przed rozpoczęciem prac produkcyjnych. Jednak jak taka dokumentacja powinna wyglądać? Dokumentacje dużych systemów IT potrafią być bardzo rozbudowane, wykorzystując różne metodyki opisywania danych zagadnień jak np. UML – jest to jednak temat na nie małą książkę, dlatego skupmy się na podstawowych elementach, jakie powinny znaleźć się w dokumentacji.

    Określenie docelowego ruchu w serwisie internetowym

    Pierwszym pytaniem, jakie zadajemy klientowi podczas projektowanie systemu IT jest wielkość ruchu, jaka będzie obsługiwana przez serwis. Oczywiście ciężko jest z góry założyć precyzyjne liczby, jednak rząd wielkości definiuje od początku technologie, jakie powinniśmy użyć do budowy systemu, co bezpośrednio przekłada się na koszty budowy serwisu internetowego.

    Ruch na małym serwisie internetowym

    Dla przykładu wyobraźmy sobie, że potrzebujemy systemu rezerwacyjnego, jakiejś niszowej usługi np. rezerwacje sal konferencyjnych w Polsce. Użytkownik może tylko wyszukiwać i rezerwować sale, zakładamy, że nie ma na w tym serwisie żadnych dodatkowych treści. Takich sal nie jest zbyt wiele, załóżmy, że jest ich 10000. Ta liczba mniej więcej jest nam w stanie zobrazować, jaki maksymalny ruch dzienny jesteśmy w stanie wygenerować. Zakładając, że każda sala jest zarezerwowana w każdym dniu oraz że zdobędziemy 50% rynku możemy, a każda saka nam wygeneruje współczynnik odsłon na poziome 5 stron maksymalne obciążenie możemy określić na poziomie 25000 odsłon dziennie.

    Jest to stosunkowo mała ilość i spokojnie możemy zrealizować taki projekt używając technologii PHP + MySQL, dzięki czemu znacznie obniżymy koszty stworzenia tego projektu.

    Duży serwis internetowy

    Załóżmy, że chcemy zbudować jak powyższej system rezerwacyjny, jednak usługi, która jest powszechna, działająca globalnie na całym świecie – rezerwacji biletów lotniczych. Dziennie jest dokonywanych setki milionów rezerwacji biletów lotniczych, także określenie docelowego ruchu jest nie możliwe, ponieważ jest to uzależnione od tego jak nasz biznes się rozwinie. Początkowo ruch będzie wynosił 0 a może się rozwinąć do np. 30mln użytkowników miesięcznie.

    W takim wypadku należy przygotować tak kod aplikacji, aby był on skalowalny na wielu serwerach w chmurze. Dzięki takiemu rozwiązaniu, gdy nasz biznes urośnie wystarczy uruchomić dodatkowe moce obliczeniowe, aby obsłużyć ruch, a tak naprawdę może stać się to automatycznie.

    Oczywiście taka architektura to wyższe koszty, dlatego odradzam zakładania z góry, że nasz serwis będzie odwiedzany przez miliony. Taniej jest zbudować system dwa razy, a za drugim razem być bogatszym o wiele doświadczeń.

    Określenie ruchu podczas godzin szczytu (peak hours)

    Jest to element, który jest bezpośrednio powiązany z punktem poprzednim, jednak tu chcemy się skupić na ruchu podczas godzin szczytu. Załóżmy, że chcemy zrobić prostą ankietę zawierającą 10 kroków z odpowiedziami. Ankieta jest zaprojektowana w formie konkursu, pierwsze sto osób otrzyma nagrody i zostanie rozesłana w formie mailingu do kilkunastu tysięcy osób.

    W takim wypadku spodziewamy się bardzo dużego ruchu w jednej chwili – każdemu będzie zależało, aby być pierwszym i otrzymać nagrodę. Podstawowa konfiguracja PHP + MySQL jest w stanie obsłużyć od 5 do 40 RPS (request per second), dlatego w takim wypadku należałoby uwzględnić dodatkowe założenia projektowe, które pomogą nam obsłużyć taki ruch np. Load Balancing

    Określenie wielkości zbiorów danych

    Temat dość niszowy, jednak zdarzyło nam się spotkać z projektami, które przechowują tysiące GB danych. Dobrym przykładem może być tracking GPS pojazdów, gdzie potrzebujemy przechowywać pozycje przez dwa lata, z dokładnością do 5 minut. Taki system wygeneruje potężną ilość danych, dlatego w takim przypadku należy się zastanowić, w jaki sposób te dane przechowywać tak, aby ich przeszukiwanie było szybkie.

    Lista podstawowych funkcjonalności

    Nazwijmy to umownie spisem treści, który definiuje nam główne założenia projektu na zasadzie moduł logowania, rejestracja klientów, koszyk sklepowy, magazyn etc.

    Procesy zachodzące po stronie użytkownika, systemu i administratora

    W tym momencie tak naprawdę projektujemy dokładnie system. Opisujemy wszelkie procesy, powiązania pomiędzy poszczególnymi modułami oraz opisujemy algorytmy występujące w serwisie. Jest to bardzo istotny element tworzenia dokumentacji, która będzie podstawowym dokumentem używanym przez zespół podczas prac programistycznych nad systemem.

    Procesy powinny posiadać podział na role, które mogą występować w systemie, np. Użytkownik, System oraz Administrator. Przykładowy proces wystawienia faktury może wyglądać następująco:

    Wystaw FV -> Wymagaj zatwierdzenia od grupy Administratorzy -[Tak] -> Wyślij FV emailem do klienta

    Lista aplikacji zewnętrznych, którą można wykorzystać w projekcie

    Powinniśmy poświęcić część czasu na wykonanie reasearchu aplikacji, które już istnieją na rynku i można je wykorzystać w ramach naszego projektu. Pozwoli to na znaczne obniżenie kosztów projektu. Przykładem użycia aplikacji zewnętrznej może być LiveChat, którego koszty stworzenia od podstaw mogłyby przekroczyć budżetowo nie jeden projekt IT.

    Wireframe

    designer drawing website development wireframeWireframe – czyli makiety, projekty naszego serwisu internetowego. Nie należy mylić tego z projektem graficznym, jest to ogólna architektura i schemat rozmieszczenia poszczególnych elementów na danych podstronach. Dobrym porównaniem jest projekt domu jednorodzinnego.

    Efektem finalnym są szkice każdej unikalnej podstrony. Projekty wireframe mogą być interaktywne tzn. po kliknięciu w dany element będzie wykonywana akcja (np. otwarcia okna). Jest to bardzo ważny etap przy projektowaniu aplikacji internetowych w tym momencie jesteśmy w stanie minimalnym kosztem modyfikować wygląd naszego serwisu.

    Przy bardziej skomplikowanych projektach na tym etapie można przeprowadzić wstępne testy UX na kilkunastoosobowej grupie docelowej, które zweryfikują poprawność bądź nie naszych założeń. Dość oczywiste jest, ze takie testy są tańsze na tym etapie, ponieważ łatwiej jest wprowadzić modyfikacje do naszego projektu.

     

    Jeżeli uważacie, że w dokumentacji powinny znaleźć się jakieś dodatkowe elementy – śmiało piszczcie w komentarzach.

     

  • Wydarzenie jakiego jeszcze w Trójmieście nie było!

    Wydarzenie jakiego jeszcze w Trójmieście nie było!

    Szanowni Klienci,

    Już od ponad 7 lat wykonujemy produkcje internetowe na Państwa indywidualne zamówienia, zawsze mając na uwadze najwyższą jakość świadczonych usług oraz cele biznesowe.

    Z tej okazji na początku przyszłego roku planujemy zorganizować niespotykane wydarzenie dla Klientów naszej agencji.

    Celem spotkania jest prezentacja unikalnych rozwiązań internetowych, które aktualnie są dostępne dla bardzo małej grupy.

    Zaproszeni niezależni eksperci branży internetowej podzielą się swoim wyjątkowym doświadczeniem.  Bazując na praktycznych przykładach dowiedzą się Państwo jak wygląda druga – ciekawsza strona Internetu.

    Jesteśmy pewni, że przekazana wiedza wdrożona w życie Państwa działalności spowoduje osiągnięcie jeszcze większej przewagi konkurencyjnej.

    O szczegółach wydarzenia będziemy informowali na bieżąco.

    Zaproszenia na prestiżowe spotkanie zostaną przekazane indywidualnie.

  • Dlaczego dokumentacja jest podstawowym fundamentem dobrego systemu IT

    Dlaczego dokumentacja jest podstawowym fundamentem dobrego systemu IT

    Co oznacza hasło „dobry system IT”?

    Pomińmy kwestię, że musi działać, nikt nie zamawia jakiejkolwiek usługi, z założeniem, która po prostu nie działa. Jednak w świecie IT hasło „działa” może inaczej wyglądać z punktu widzenia klienta oraz zespołu programistycznego. Aby bardziej rozszerzyć tą myśl przyjmijmy założenie, że dobry system IT to taki, który spełnia założenia biznesowe. Użyjmy dość prostego porównania do samochodów, jeżeli firma ma potrzebę przewozić meble, to nie potrzebuje auta osobowego, tylko minimum dostawczego (co również warto byłoby doprecyzować) – jednak zawsze jest to samochód, który nie w każdym przypadku spełni cele biznesowe.

    Prosty przykład – program do wystawiania faktur

    Spróbujmy przedstawić złożoność tworzenia systemów informatycznych na podstawie projektu, który wydaje się banalnie prosty, tzn. wystawianie faktur. Cała dokumentacja mogłaby się zamknąć w jednej stronie A4, która byłaby niczym innym jak wydrukiem pierwszej z brzegu faktury z obecnego systemu. Jeżeli jest to Twój pierwszy projekt informatyczny jaki zlecasz do realizacji, zapewne wydaje się Tobie, że w zasadzie wszystko jest jasne i nie za wiele więcej można wnieść.

    Mało doświadczony zespół wykona wycenę, harmonogram i w zasadzie możemy startować!

    Gdzie jest haczyk? Programista nie jest księgowym i wykona zlecenie intuicyjnie – czemu może to zlecenie wykonać źle? O tym w dalszej części wpisu.

    Dwie dopuszczalne metody sumowania VAT na fakturze

    Ustawodawca umożliwia dwa sposobu sumowania VAT na fakturze:

    1. suma vat na dokumencie MUSI być sumą vat we wszystkich pozycjach
    2. suma vat na dokumencie MUSI być sumą iloczynów sumy netto w danej stawce i stawki vat na podliczeniu faktury

    Jak to wygląda w praktyce? Pierwszy sposób to tak zwane faktury brutto, wykorzystują przedsiębiorcy oferujący usługi firma – osoba fizyczna (rynek B2C) i najprawdopodobniej nasz programista z niego skorzysta – dla niego będzie to intuicyjne i zgodne z fakturami, które otrzymuje w swoim życiu codziennym. Może pokażmy to na przykładzie:

    _vat1

    Pierwsza metoda obliczania VAT’u jest podobna do tej, którą znamy, na co dzień ze sklepów, z których korzystamy. Polega ona na doliczeniu VAT’u do pojedynczego produktu i następnie sumowaniu wszystkich cen zawierających podatek VAT. Na powyższym rysunku przykładowa faktura, na której znajduje się 7 kart pamięci. Dla klienta, który widzi w sklepie na półce tabliczkę z ceną widnieje kwota brutto, więc naturalne jest, że za 7 sztuk naszych kart musimy zapłacić 7 * 29,99 PLN

    _vat2

    Inaczej ma się w przypadku transakcji B2B, gdzie przedsiębiorstwa patrzą na ceny netto przy zawieraniu transakcji. Na powyższym przykładzie możemy zaobserwować, że na fakturze najpierw są sumowane wszystkie kwoty netto, a następnie jest doliczany VAT.

    Jaka jest różnica?

    Zapewne wielu z Was zauważyło, że na obu fakturach znajdują się różne kwoty końcowe. W naszym przykładzie różnica wynosi 2 gorsze – będzie jednak ona wyższa, gdy będziemy posiadać więcej pozycji na dokumencie.

    fire-escape-1551900-1279x863

    Wróćmy do dokumentacji, jak widać nasz programista mógł wykonać to zadanie na dwa różne sposoby i dużym prawdopodobieństwem wykonał to według przykładu pierwszego. Jeżeli wykonywał to zlecenie dla np. przedsiębiorstwa produkcyjnego, najprawdopodobniej klient nie będzie zadowolony z tego rozwiązania.

    Czy programista źle wykonał zadanie? Nie – przecież wszystko jest zgodne z prawem i system działa.

    Czy klient może być zadowolony z takiego rozwiązania? Nie – nie spełnia to jego założeń biznesowych.

    Podsumowanie

    W naszym wpisie użyliśmy bardzo prostego przykładu, który jednak obrazuje, że z pozoru łatwe projekty mogą się zakończyć porażką przy braku dobrze zdefiniowanych wymagań. Wyeliminowanie bledów, które pojawiły się z powodu nie zrozumienia na linii klient-firma IT jest z reguły bardzo kosztowne, a czasami może być niemożliwe.

  • Wyróżnienie dla strony wykonanej przez Web24

    Wyróżnienie dla strony wykonanej przez Web24

    Tych, którzy nie śledzą naszego profilu na Facebooku, z radością pragniemy poinformować, że strona wykonana przez Web24 została wyróżniona w rankingu e-diamenty Forbesa & Biznes.pl. Chodzi o stronę firmy Assel Sp. z o.o. z Pruszcza Gdańskiego. Assel to firma zapewniająca niezawodne i kompletne rozwiązania z zakresu produkcji kontraktowej, w dziedzinie integracji elektromechanicznej i elektronicznej.

    E-Diamenty są nagrodą od Forbesa i Biznes.pl, która ma wyróżnić firmy, które najlepiej wykorzystują potencjał jaki daje Internet.

  • Jak przygotować dobrą stronę o błędzie 404?

    Jak przygotować dobrą stronę o błędzie 404?

    Stronę z błędem „404 – nie znaleziono strony” widział raczej każdy internauta. Oznacza ona, że żądana strona nie jest dostępna w danym serwisie. Niby proste i oczywiste, przez co temat ten często pomijany jest przez właścicieli stron. Warto jednak poświęcić jej nieco czasu i dobrze przemyśleć ten temat, ponieważ osoby odwiedzające naszą stronę pewnie prędzej czy później na nią trafią. Lepiej należycie i profesjonalnie przyjąć i tych klientów, którzy się nieco zgubili i weszli nie tam gdzie chcieli.

    Skąd się biorą błędy 404

    Teoretycznie to oczywiste, jednak warto uściślić dlaczego taka strona w ogóle się pojawia. Powody mogą wynikać z dwóch przyczyn: błędów odwiedzającego lub serwisu.
    Nasz odbiorca mógł źle wpisać adres lub link, w jaki kliknął był uszkodzony. Może się tak stać, gdy np. program, przez który otrzymujemy link, niepoprawnie go sformatował (np. wykrywając w link emotikonkę i podmieniając ją na obrazek) lub podzielił na części (np. na kilka linii). Tutaj niewiele możemy zrobić jako administratorzy strony, więc nasze poczynania będą się ograniczać do łagodzenia skutków. Więcej pola do popisu mamy w przypadku, kiedy błąd 404 jest spowodowany błędami po stronie serwisu. Strona, którą chciał odwiedzić użytkownik mogła zostać usunięta, zmienić adres URL lub wygasnąć (dostępna była tylko czasowo). Jej niedostępność może być też spowodowana brakiem wystarczających uprawnień użytkownika (strona dostępna tylko po uiszczeniu opłaty). Ostatnią przyczyną mogą być problemy techniczne. Zła konfiguracja serwisu, bazy danych, źle zaplanowane prace techniczne, błędy w kodzie strony czy w końcu awaria serwera też mogą być przyczyną pojawiania się ‘czterysta czwórek’.

    huwshimi.com/404
    Strona 404 serwisu huwshimi.com

    404 od strony technicznej

    Strony 404 są błędami systemów informatycznych, a więc należy sobie powiedzieć parę słów o ich aspektach technicznych. Numer błędu bierze się ze statusu protokołu http (protokół wymiany danych, używany m.in. do przesyłania stron internetowych). Status 404 oznacza, że żądana strona nie został odnaleziony na serwerze. Dlatego oprócz samego zaserwowania treści, że nie mamy takiej strony, należy też ustawić odpowiedni kod odpowiedzi http. Dzięki temu np. Google będzie wiedziało, że podany link jest niepoprawny i nie będzie go indeksowało rejestrując najpewniej tzw. duplicate content. Warto pamiętać, żeby dobrze zarządzać tym, jakie kody http dajemy w odpowiedzi. Jeżeli mamy problemy z działaniem serwera, wyślijmy odpowiedni kod (z grupy błędów wewnętrznych), a nie 404. Tak samo w przypadku, kiedy zmieniliśmy adres danej strony; tutaj najlepiej dać kod przekierowania 301. Takie działania pozytywnie odbiją się nie tylko na lepszej indeksacji naszej strony w wyszukiwarkach, ale też klient będzie wiedział co się dzieje; jeżeli strona teraz nie działa z przyczyn technicznych, to mogę spróbować odwiedzić ten adres za jakiś czas ponownie.

    Inną ważną kwestią jest to, ile strona z błędem 404 waży (czyli ile danych trzeba przesłać, by ją wyświetlić). Może się zdarzyć, że z jakiegoś powodu uszkodzony link do naszego serwisu będzie często klikany (np. został zamieszczony na popularnej stronie). W takim wypadku wzrosną nam koszty utrzymania strony z uwagi na zwiększony transfer. Drugim powodem, dla którego powinniśmy dbać o małą wagę strony 404, jest satysfakcja użytkownika. Jeżeli każemy odbiorcy długo czekać tylko po to by poinformować go, że nie mamy tego czego chce, nie wpłynie dobrze na jego postrzeganie naszej strony. A im mniejsza waga strony tym szybciej się ona załaduje. Można też na parę innych sposobów zoptymalizować czas ładowania się tej strony i warto z nich skorzystać. Dobry webmaster będzie wiedział jak to wykonać. Waga strony ma też szczególne znaczenie w przypadku, kiedy użytkownik korzysta z mobilnego Internetu, który często jest limitowany.

    Ostatnim aspektem technicznym, jaki należy poruszyć przy okazji strony 404, jest instalacja skryptów analitycznych. Możemy tak przygotować stronę i narzędzia analityczne, by czerpać wiele istotnej wiedzy ze strony 404. Wiedza skąd do nas przychodzą osoby trafiające na stronę 404, czego oczekiwali (można się tego częściowo domyśleć po odnośniku) może nam pomóc usprawnić działanie naszej strony. Na podstawie tych danych możemy też podjąć dodatkowe kroki. Np. jeżeli uda nam się ustalić czego oczekiwali odwiedzający, możemy ustawić przekierowanie na właściwą stronę.

    templatemonster.com/404
    Strona 404 serwisu – templatemonster.com

    Jaka powinna być wzorowa strona błędu 404?

    Do omawianej strony możemy podejść w dwojaki sposób. Możemy potraktować tą stronę z humorem, co niewątpliwie pozwoli nam załagodzić fakt, że nasz klient nie otrzymał tego, czego chciał. Niestety nie zawsze mamy możliwość zastosowania takiego podejścia. Na szczęście jest jeszcze wiele rzeczy, jakie możemy zrobić, by pomóc odwiedzającemu.

    Warto by strona nie odbiegała znacząco od pozostałej części naszej witryny. Elementy takie jak nawigacja, stopka czy użyteczne widety na panelu bocznym powinny zostać.
    Odnośnie samej treści, to musimy dać odwiedzającemu jasny komunikat, co się stało. Klient musi od razu wiedzieć, że nie otrzymał tego czego oczekiwał. Nie warto jednak przy tym korzystać ze zbyt krzykliwej formy. Następnie musimy zasugerować rozwiązania takie jak: przejście na stronę główną, sprawdzenie poprawności linku, skorzystania z wyszukiwarki w celu odnalezienia pożądanych treści, skontaktowanie się z właścicielami serwisu w celu poinformowania o błędzie i rozwiązania problemu. Można też podać możliwe przyczyny wystąpienia tego błędu; oczywiście w przyjazny i nietechniczny sposób. Komunikat typu „kliknięty link jest uszkodzony, niepoprawny lub strona została usunięta” powinien wystarczyć.

    Jako, że klient już chciał odwiedzić naszą stronę i nie odnalazł tego, czego szukał, nie oznacza, że już go straciliśmy. Warto zasugerować np. popularne lub nowe treści w naszym serwisie. Jeżeli prowadzimy sklep internetowy, warto zasugerować jakieś produkty. Innym podejściem jest odesłanie klienta to strategicznych części naszej strony. Dobrym pomysłem jest też wyeksponowanie wyszukiwarki, by odwiedzający w miarę możliwości (i chęci) spróbował znaleźć pożądane treści.

    Być może z linku jaki otrzymaliśmy możemy wyciągnąć wartościowe informacje, np. część tytułu żądanej strony, datę publikacji, sekcję strony czy ID elementu. Warto zasugerować klientowi o jakie treści mogło chodzić i go tam odesłać.

    Jest jeszcze jeden ważny aspekt na jaki należy zwrócić uwagę. Jeżeli nasza strona jest wielojęzyczna musimy przedstawić informację w odpowiednim języku. Jest wiele możliwości by ustalić w jakim języku powinniśmy zaserwować taką treść. Czasem możemy tego się domyśleć z części wpisanego adresu URL, jeżeli ta jego część jest poprawna. Możemy też sprawdzić, w jakiej wersji wcześniej odwiedzający czytał stronę (jeżeli był na stronie wcześniej). W przeciwnym wypadku powinniśmy wyświetlić komunikat w najpopularniejszym języku i/lub w języku angielskim.

    southpark.cc.com/404
    Jedna ze stron 404 serwisu southpark.cc.com

    Podsumowanie

    Pojawienia się strony 404 nie unikniemy, chociaż możemy próbować unikać jej pojawiania się. Dlatego warto zwrócić na nią należytą uwagę, by nie tracić potencjalnych klientów i załagodzić ich niezadowolenie. Najważniejsze by przekazać jasny i klarowny komunikat, zaproponujmy możliwe rozwiązania lub kolejne kroki. Strona ta powinna być zoptymalizowana w sensie technicznym, by nie narażać się lub odbiorcy na niepotrzebne koszty. Umożliwmy sobie analizowanie przyczyn pojawiania się tego błędu poprzez instalację i konfigurację odpowiednich skryptów, by w miarę możliwości reagować na tego typu błędy.

    W ilustracji wpisu strona 404 ze strony http://retardzone.com/404

  • W pracy – ale na sportowo

    W pracy – ale na sportowo

    W przerwie również pełna koncentracja zespołu, tym razem na piłce nożnej 🙂

  • Wiper – komunikuj się bezpiecznie i anonimowo

    Wiper – komunikuj się bezpiecznie i anonimowo

    O inwigilacji przez Internet słyszał niemal każdy. Trudno jest pozostać anonimowym w sieci. Każdy nasz ruch – działalność na portalach społecznościowych, przesyłane i pobierane pliki – może być przedmiotem kontroli samych służb wywiadu. Na szczęście pojawiło się rozwiązanie, którego twórca deklaruje pełną anonimowość w sieci. A jest nim Wiper, czyli całkowicie bezpieczny system komunikacyjny.

    Do czego służy Wiper?
    Jak na system komunikacyjny przystało, jest to aplikacja mobilna, za pomocą której można wykonywać wysokiej jakości wideorozmowy, korzystać z chata czy też przesyłać różnego rodzaju pliki. Cały ten system jest zamknięty, a jego użytkownicy mogą zachować pełną prywatność.

    Skąd wiadomo, że Wiper jest systemem wolnym od inwigilacji?
    Aplikacja mobilna Wiper umożliwia opcję całkowitego usunięcia przesyłanych za jej pośrednictwem plików z serwerów firmy. Aby tak si ę stało, użytkownik musi po prostu wybrać właściwą opcję, dzięki której nawet ślad nie pozostanie po przetransferowanym pliku. Co więcej, pełną anonimowość można zapewnić sobie także podczas rozmów telefonicznych za pomocą Wipera. Program może wykasować po nas wszelkie logi, bez których nikt nie będzie w stanie udowodnić nam, że kiedykolwiek w ogóle korzystaliśmy z takiej drogi komunikacji.

    Każdy, dla kogo prywatność jest rzeczą świętą, może bez problemu zdobyć aplikację Wiper. Wystarczy pobrać ją za darmo z sieci i zainstalować w laptopie, komputerze, a nawet w telefonie komórkowym, który ma dostęp do Internetu. Poza pełną anonimowością zyskamy praktycznie darmowe rozmowy telefoniczne VoIP.

  • Telefonia VoIP w firmie – sposób na komfort i oszczędności

    Telefonia VoIP w firmie – sposób na komfort i oszczędności

    Istnieje wiele dróg, jakimi firmy mogą komunikować się z klientami. Jednak tą najszybszą i najwygodniejszą wciąż okazuje się kontakt telefoniczny, który jednocześnie wydaje się  najdroższym rozwiązaniem, bez względu na to, czy firma korzysta z telefonów komórkowych czy stacjonarnych. Można jednak wprowadzić w szeregi swojej firmy nowoczesną formę usług telefonicznych, czyli telefonię VoIP –  Voice over Internet Protocol. Jest to technologia, która uniezależnia firmę od konkretnych operatorów, jednocześnie ograniczając wydatki telefoniczne do minimum.

    Aby móc wprowadzić do swojej firmy telefonię VoIP, musi tam funkcjonować sieć internetowa oraz stały dostęp do szerokopasmowego łącza internetowego o minimalnej przepustowości 128kbit/s. Dzisiejszy stopień rozwoju telefonii VoIP nie wymaga specjalistycznego sprzętu – dawniej służyły do tego celu specjalne telefony stacjonarne, które podłączało się do Internetu. Obecnie wystarczy podłączony do Internetu komputer lub laptop, na którym instaluje się specjalne oprogramowanie. Potrzebny też okaże się zestaw słuchawkowy.

    Telefonia VoIP w firmie może służyć również do łatwej komunikacji między pracownikami firmy. Zwykle jest tak, że w ramach jednego operatora VoIP rozmowy odbywają się całkowicie za darmo, można nawet przesyłać tą drogą różnego rodzaju pliki. W innych przypadkach cena rozmowy jest kilkakrotnie niższa niż w tradycyjnej telefonii – bez względu na to, czy dzwonimy do klienta na komórkę, na telefon stacjonarny, a nawet za granicę, koszt takiej rozmowy będzie praktycznie nieodczuwalny dla firmy. Takie rozwiązanie coraz częściej jest stosowane nie tylko w firmach o działalności telemarketingowej. Właściwie każda branża może wynieść z tego rozwiązania jedynie korzyści.

  • Odbierz swoją papierową pocztę przez Internet

    Odbierz swoją papierową pocztę przez Internet

    W ostatnich latach łatwo można zauważyć błyskawicznie rosnącą tendencję informatyzacji otaczającego nas świata. Przez Internet można rezerwować i kupować różnego rodzaju bilety, odbyć wizytę niemal w każdym urzędzie czy też zarządzać swoimi składkami, ubezpieczeniami itp. Z nurtem tej tendencji postanowiła popłynąć także Poczta Polska. Całkiem niedawno uruchomiła ona możliwość wysyłania kartek pocztowych przez Internet – za pomocą specjalnej aplikacji wysyła się projekt graficzny pocztówki, która zostaje drukowana i fizycznie wysłana do odbiorcy. To jednak nie wszystko – Poczta Polska planuje bowiem kolejną rewolucję w swoich e-poczynaniach.

    Tym razem Poczta Polska postanowiła ukrócić zasypywanie skrzynek na listy niepotrzebną makulaturą – dotyczy to zarówno skrzynek osób prywatnych, jak i firm. Poczta będzie skanować przesyłki, a dokładniej koperty, wysyłając klientom wykonane zdjęcia na adres e-mailowy. Wówczas ci będą decydować o tym, czy daną przesyłkę chcą otrzymać czy też nie – wówczas list pójdzie do zniszczenia lub zostanie zwrócony nadawcy. Aby cały proces był bezpieczny i z poszanowaniem prawa do prywatności korespondencji, Poczta zapewnia, że nie będzie zaglądać do przesyłek, a wszystkie działania będą zgodne z treścią ustawy o ochronie danych osobowych. Ponadto, aby klient mógł skorzystać z takiej usługi, będzie musiał wyrazić na to swoją zgodę.

    Pojawia się tu jednak pytanie, na ile faktycznie taka opcja usprawni działanie Poczty Polskiej. Istnieje duże ryzyko, że po wprowadzeniu w czyn tej rewolucji zamiast kilku dni będziemy czekać na list dwa tygodnie, a to w wielu przypadkach – zwłaszcza korespondencji firmowej – może budzić zamiast entuzjazmu niepokój.